Blog

Pięć najczęstszych błędów przy zbieraniu Żappsów

Punkty przepadają zwykle nie przez pech, tylko przez kilka powtarzalnych pomyłek. Opisujemy każdą z nich razem z tym, ile realnie kosztuje i jak jej uniknąć.

Przewracający się koszyk zakupowy, z którego wysypują się zielone żetony, ilustracja utraty punktów

Punkty w programach lojalnościowych rzadko przepadają przez pech. Zwykle stoi za tym jeden z kilku powtarzalnych błędów, a każdy da się wyeliminować jednym nawykiem. Poniżej pięć, które kosztują najwięcej, uszeregowane od najczęstszego.

1. Skanowanie kodu po zapłacie

Najczęstszy i najbardziej frustrujący, bo całkowicie nieodwracalny. Naliczenie następuje w momencie transakcji, więc kodu nie da się dopisać później na podstawie paragonu. Jeśli zapomniałeś, punkty za ten zakup po prostu nie istnieją.

Obsługa nie pomoże, aplikacja nie pomoże, zgłoszenie reklamacji nie pomoże. To jedyna sytuacja w tym programie, w której nic się nie da zrobić.

Nawyk, który to rozwiązuje: otwórz aplikację, gdy stajesz w kolejce, a nie gdy kasjer poda kwotę. Kod ma ograniczoną ważność czasową, ale nie na tyle krótką, żeby to stanowiło problem, a przygotowanie go z wyprzedzeniem eliminuje pośpiech przy kasie.

Ile to kosztuje: przy zakupie za 30 zł tracisz 120 żappsów, czyli około 60 groszy. Powtórzone raz w tygodniu przez rok daje ponad 30 zł.

2. Czekanie z wymianą do grudnia

Punkty nie zyskują na wartości z czasem. Za to katalog nagród pod koniec roku wyraźnie się kurczy, bo wszyscy uczestnicy programu mają ten sam termin wygaśnięcia i sięgają po nagrody naraz.

Skutek jest podwójnie niekorzystny: nagroda, na którą zbierałeś, może być niedostępna, a Ty zostajesz z wyborem spośród tego, czego nikt inny nie chciał. Liczba punktów się nie zmieniła, ale ich realna wartość spadła.

Nawyk: wymieniaj w okolicach listopada, zaraz po zamknięciu cyklu rozliczeniowego. Katalog jest wtedy pełny, a Ty już wiesz, ile dokładnie masz do wydania. Mechanizm opisujemy w tekście Grudzień w Żabce.

3. Mylenie zasad dla punktów przelanych

Punkty otrzymane od innej osoby wygasają z końcem roku kalendarzowego, w którym je przelano, a nie zgodnie ze zwykłym okresem rozliczeniowym.

To pułapka, która uderza dokładnie wtedy, gdy ktoś chce zrobić dobrze. Przelew wykonany 20 grudnia daje odbiorcy jedenaście dni ważności, a nie rok. Jeśli nie zdąży wymienić, punkty przepadają tak samo, jakby nikt ich nie przekazywał.

Nawyk: jeśli ktoś ma Ci przelać żappsy, poproś o to na początku roku. Rozwijamy to w tekście Przelewanie Żappsów, a pełne zasady terminów opisujemy na stronie Kiedy wygasają Żappsy.

4. Skupienie się na punktach zamiast na kuponach

Punkty to około dwa procent zwrotu od całego koszyka. Kupony i promocje osobiste potrafią dać kilkadziesiąt procent na konkretnym produkcie.

Mimo to większość ludzi sprawdza saldo punktów znacznie częściej niż zakładkę z ofertami. Powód jest psychologiczny: rosnąca liczba daje satysfakcję, a kupon wymaga decyzji tu i teraz.

Nawyk: zajrzyj do ofert przed zakupami. To jedna zmiana, która realnie się opłaca. Porównanie obu mechanizmów znajdziesz w tekście Kupony czy Żappsy.

5. Zakupy pod punkty

Najdroższy błąd ze wszystkich i najtrudniejszy do zauważenia, bo czuje się jak oszczędzanie.

Dokupienie czegoś za 12 zł, żeby dobić do progu nagrody, kosztuje realnie 12 zł, a daje 48 żappsów, czyli równowartość mniej więcej 24 groszy. Stosunek wydatku do korzyści wynosi mniej więcej pięćdziesiąt do jednego, na Twoją niekorzyść.

12 zł

realny wydatek na dobicie do progu

~24 gr

wartość punktów, które za to dostajesz

Ta sama logika dotyczy wyboru droższego sklepu ze względu na punkty oraz zakupów robionych w grudniu tylko po to, żeby wykorzystać wygasające saldo.

Zasada, która to porządkuje: zadaj sobie jedno pytanie przed zakupem, czy kupiłbym to, gdyby program nie istniał. Jeśli odpowiedź brzmi nie, to nie jest oszczędność, tylko sprzedaż. Rozwijamy tę myśl w tekście Czy programy lojalnościowe faktycznie oszczędzają pieniądze.

Czego na tej liście nie ma

Nie ma tu błędów technicznych, bo te są rzadkie i zwykle da się je naprawić przez obsługę klienta. Wszystkie pięć powyższych to błędy nawykowe, czyli takie, które popełnia się wielokrotnie, nie zauważając ich.

To dobra wiadomość: nawyk zmienia się raz, a działa potem sam. Mechanizmy stojące za tymi pomyłkami rozbieramy w tekście Psychologia zbierania punktów, a praktyczną obronę przed nimi przy kasie w Zakupy impulsowe.


Inne teksty na blogu

Zobacz wszystkie wpisy na blogu