Program lojalnościowy nie jest prezentem od sklepu. Jest transakcją, w której płacisz nie tylko pieniędzmi, ale też informacją o sobie. Warto wiedzieć, co dokładnie oddajesz, żeby świadomie ocenić, czy cena jest w porządku. Bo bywa, i to nie jest tekst straszący.
Co zbiera program
Sam fakt zeskanowania kodu przy kasie łączy Twój koszyk z Twoim kontem. Od tego momentu sklep wie nie tylko, że sprzedał dany produkt, ale kto go kupił, o której godzinie, w którym punkcie i co dokupił przy okazji.
Pojedyncza transakcja nie mówi wiele. Problem, a z punktu widzenia sklepu zaleta, polega na tym, że transakcje się sumują.
Co z tego powstaje po kilku miesiącach
Obraz zaskakująco dokładny, którego nikt nigdzie nie wpisywał:
- rytm dnia i tygodnia, dni pracy i wolne, godziny powrotu do domu,
- skład gospodarstwa domowego, bo zakupy dla dzieci wyglądają inaczej niż dla jednej osoby,
- dieta i nawyki, w tym zmiany, na przykład nagłe przejście na produkty bez cukru,
- moment wypłaty, widoczny w cyklicznym skoku wartości koszyka,
- używki, bo kupujesz je regularnie i o stałych porach,
- zmiany życiowe, przeprowadzka widoczna jako zmiana sklepu, nowa praca jako zmiana godzin.
Żadna z tych rzeczy nie jest zapisana wprost. Wszystkie dają się wywnioskować z historii koszyków.
Dlaczego to więcej warte niż rabat
Dla sklepu ta wiedza jest cenniejsza niż dwa procent, które oddaje w punktach, i to z dwóch konkretnych powodów.
Po pierwsze, pozwala kierować promocje precyzyjnie. Kupon na produkt, który i tak kupujesz, kosztuje sklep mniej niż obniżka dla wszystkich, a działa lepiej, bo trafia w rzeczywistą potrzebę. Stąd biorą się „promocje osobiste”, które w Żappce potrafią być znacznie korzystniejsze niż same punkty.
Po drugie, pozwala testować. Sklep widzi, na co reagujesz, i uczy się, jaka zniżka jest minimalna, żeby zmienić Twoją decyzję. To informacja, której nie da się kupić inaczej.
ok. 2%
tyle oddaje sklep w punktach
bezcenne
tyle warta jest wiedza, którą dostaje w zamian
To nie jest argument, żeby nie korzystać
Warto powiedzieć to jasno, bo teksty o danych zwykle kończą się straszeniem. Wymiana „dane za zniżki” bywa uczciwa i dla wielu osób korzystna. Jeśli i tak robisz zakupy w danym sklepie, a program daje Ci realne kupony, to jest sensowny układ.
Rzecz w tym, żeby wiedzieć, że to wymiana, a nie prezent. Wtedy można ją ocenić.
Co możesz z tym zrobić
Przeczytaj, o jakie uprawnienia prosi aplikacja. Program lojalnościowy nie potrzebuje dostępu do kontaktów ani do lokalizacji w tle, żeby naliczyć punkty. Rozwijamy to w tekście Uprawnienia aplikacji zakupowych.
Sprawdź ustawienia zgód marketingowych. Zgoda na profilowanie reklamowe jest zwykle osobna od uczestnictwa w programie i można ją wycofać, nie tracąc punktów. Domyślnie bywa zaznaczona.
Pamiętaj o prawie dostępu i usunięcia danych. W Unii Europejskiej możesz zażądać kopii tego, co program o Tobie wie, oraz sprzeciwić się profilowaniu na potrzeby reklamy. Bywa to pouczająca lektura.
Rozróżniaj trzy czynności. Usunięcie aplikacji, wycofanie zgód i zamknięcie konta to trzy różne rzeczy o różnych skutkach, w tym dla Twoich punktów. Opisujemy je w tekście Co się dzieje z punktami, gdy zamykasz konto.
Jak to wygląda u nas
Skoro piszemy o cudzym przetwarzaniu danych, wypada powiedzieć o własnym. Ten serwis nie prowadzi rejestracji, nie ma newslettera ani komentarzy, więc nie przechowuje żadnych danych konta. Używamy analityki i wyświetlamy reklamy, ale pliki cookie ładują się dopiero po Twojej zgodzie. Szczegóły opisujemy w polityce prywatności.
Nie mamy też żadnego dostępu do kont uczestników programu Żappsy, o czym piszemy wprost na stronie kontakt.



